Wakacje pod psem! Part 2.1.

Dawno nie było żadnego postu, ale przecież nie liczy się ilość, a jakość.

Na wstępie uprzedzam, że post ten nie skupia się tylko i wyłącznie na psich przygodach, ale to dlatego, że nie tylko on je przeżywał.

Wracając do tematyki wakacyjnej…

Lipiec 2014

Ja jak to ja… Wpadłam na kolejny szalony pomysł spędzenia wakacji z psem.
Rok wcześniej postanowiłam pojechać z psem na Mazury, żeby z nim żeglować, jednak patrząc na to jak urósł i jego tyci klaustrofobię stwierdziłam, że jacht nie jest do końca dobrym pomysłem. Jednakże wypadu na Mazury nie mogłam przepuścić – w końcu mój mały raj na ziemi! Tak więc wiosną 2014 roku rozpoczęłam poszukiwania jakiegoś równie szalonego człowieka, który zechce ze mną po Mazurach wędrować. Tak! Wędrować. Na nogach. Z plecakiem na plecach, w którym niesie się cały dobytek.

10498301_10202542866233069_1123506146828501763_o

Czytaj dalej

Reklamy

Wakacje pod psem! Part 1.

Zbliża się wiosna, a zatem jest to czas planowania urlopu. Oczywiście z psem, jakżeby inaczej!
Dwukrotnie pojechałam z Marselem na wczasy i nie żałuję! Opowiem Wam o kilku naszych przygodach. Cóż to się działo…

Lipiec 2013
Wsiadłam do pociągu o 5 rano w Opolu, a pod wieczór po przesiadce we Wrocławiu, Poznaniu i Olsztynie, w końcu dotarliśmy do Giżycka. Najtrudniejszy był koniec podróży, psiak miał ledwo trzy miesiące, a w Olsztynie nie było czasu na siku… Chyba pięć tysięcy razy mówiłam „siad” – bo przecież na siedząco nie zrobi siku w pociągu!
Czytaj dalej

Zabawy z człowiekami

Z człowiekami Marsel też lubi się bawić. Szczególnie jeśli można przy tym poskakać, pobiegać a najfajniej jak można jeszcze kogoś przewrócić! to jest dopiero FUN!
Wiele okazji było żeby się z różnymi człowiekami pobawić, ale niewiele takich chwil udało nam się udokumentować.

rhodesian
Tu młody bawi się z ludzkim dziadkiem. Dziadek na początku nie lubił rudego, ale z czasem chyba się trochę do niego przekonał, no bo jak takiego nie kochać, albo chociaż nie lubić?

 

Czytaj dalej

Pieskie znajomości

Każdy człowiek, który należy do psa, wie… A nie, nie, nie… to nie tak… Każdy właściciel wie, że pies potrzebuje odpowiedniej socjalizacji, zwłaszcza z innymi psami.
Naukę tę wzięłam sobie bardzo do serca i mamy kilku wspaniałych psich przyjaciół. Większość z nich jest ruda, no ale cóż… nie od dziś wiadomo, że rodezjany bywają rasitami 😉

Nimble Leo Ginger

Jednym z najdłużej znanych nam kolegów jest Nimbuś, inaczej zwany Wujaszkiem. Nie za często chłopaki się razem bawią, ale dogadują się pomimo różnicy wiekowej i różnicy charakterów. A to jest najważniejsze!!!

Kolejnym naszym przyjacielem jest Amara. Czytaj dalej

Pierwsze spotkanie

Nadszedł taki dzień, że trzeba było zapoznać Marsela z pozostałymi psami. Wydawało mi się to wręcz niemożliwe! No bo jak? Słyszałam rady: puść luzem psy, które mają się poznać, będzie wszystko dobrze. Ale jednak w głowie pojawiały się najczarniejsze scenariusze. Kropka i Metaxa nie należą do psów dobrze socjalizowanych i mają na pieńku z każdym psem jakiego napotkają na swej drodze.

Ale spróbować trzeba było!!!

Czytaj dalej

Początek

Od czego by tu zacząć… A! Zacznę od samego początku tej historii…

Pierwszymi moimi słowami w życiu było: HAU HAU.

Gdy tylko nauczyłam się mówić całymi zdaniami, prosiłam i błagałam rodziców o zakup psa… Niestety, zawsze warunkiem było zamieszkanie w domu jednorodzinnym.

Mając 10 lat doczekałam się chwili, gdy wyprowadziliśmy się z mieszkania w bloku do domku. A zatem musi pojawić się pies! Tylko jaki? Przez te wszystkie lata fascynowało mnie wiele ras psów, od owczarków niemieckich zaczynając poprzez dogi niemieckie, argentyńskie, dobermany, dalmatyńczyki, collie, husky, alaskany, a kończąc na terierach szkockich, westie czy cocker spanielach.

Rodzice nie podzielali mojej psiej fascynacji, zatem w domu pojawił się kundelek. Wszyscy domownicy pokochali psiaka.

Czytaj dalej